Proszę opowiedzieć mi na początek, jak wygląda Pani zwykły dzień.
Jeśli do pracy mam na rano, to wstaję przed piątą i robię herbatę.
"Minutkę"?
Tak, bo najtańsza.
A co Pani je na śniadanie?
Chlebek z pomidorem i masłem. Potem robię kanapki sobie i dzieciom.
Takie same?
Nie, no co pan. Dzieciom to staram się jakieś lepsze zrobić, czasem do pudełek wrzucę też jakieś rarytasy. A ja to normalną jem, z serkiem topionym tym najtańszym, z szynką.
Tym takim bardziej kwadratowym, z promocji?
Tak, tak. Później wsiadam do MPK, żeby zdążyć na zebranie rano i zaczynamy dzień pracy. Raz kasa, raz magazyn i roznoszenie towaru. Zależy jaki mamy grafik.
I co dalej?
Dalej, to pracuję. A po pracy wracam do mieszkania i staram się zdążyć z obiadem dla dzieci, jak wrócą ze szkoły.
A później?
A to zależy.
To znaczy? Jakieś hobby?
Jakie hobby? Co Pan wygaduje! Ja nie mam czasu na głupoty. Ja nie mam żadnego hobby.
